Tego wieczoru Najświętsza Maryja Panna pojawiła się ponownie po modlitwie różańcowej. Miała na sobie niebieską suknię i białą welonę na głowie. Tego wieczora pokazała mi ponownie czyściec. Wiadomość tego wieczoru brzmiała następująco:
Pokój z wami!
Moje drogie dzieci, ofiarujcie modlitwy naszemu Panu, aby Jego Najświętsze Serce zostało pocieszone.
Modlcie się i tak Pan da wam łaskę otwarcia waszych serc coraz bardziej i świętość zalewa całe wasze istoty. Waszymi modlitwami świat będzie nawracany i zbliżać się do Pana. Proszę was, abyście żyli moimi wezwaniami: są one wiadomościami z nieba, wiadomościami od Boga. Błogosławię wszystkich: w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
Moja matko, wielu prosi o łaski, aby rozwiązać problemy, z którymi się borykają, i przezwyciężyć próby. Masz coś do powiedzenia tym ludziom?
Moje dzieci, jeśli prawdziwie modlite się otwartym sercem i oddajcie się głęboko w ręce Pana, otrzymacie łaski, których potrzebujecie. Wierzcie więcej i oddawajcie siebie bardziej.
Masz coś do powiedzenia młodzieży w grupie, która również przechodzi przez trudności?
Jeśli młody ludzie nie modlą się, nie będą mogli przezwyciężyć prób. Wiele z nich jeszcze nie pozwala Panu prowadzić ich, ponieważ są za bardzo przywiązani do rzeczy i trosk świata. Muszą pozwolić Panu prowadzić ich. Jeśli tak uczynią, będą mogli przechodzić przez próby bez rozczarowania.
Błogosławiła nas i zaczęła powoli podnosić się. Przed zniknięciem powiedziała:
Modlcie się o otwarcie zatwardziałych serc. Jest jeszcze wiele zatwardziałych serc na świecie. Modlcie się, modlcie się, modlcie się!